XE Opole- skanery, kserokopiarki, drukarki

Czy można „nauczyć” smartfony drukowania?

  • Listopad 12, 2017

Kiedy w 1876 r. Alexander Graham Bell opatentował telefon pewnie nawet nie przypuszczał jak wiele zastosowań znajdzie w dzisiejszych czasach jego wynalazek. Nie mógł nawet tego przypuszczać, bo w czasach, w których żył szczytem techniki było przesyłanie ludzkiego głosu za pomocą kabla. Telefony w drodze ewolucji zatraciły niejako swoją pierwotną funkcję dzwonienia i przekształciły się w małe komputerki, bez których się nie ruszamy nawet gdy idziemy wyrzucić śmieci.

Zabieramy je wszędzie. Są z nami w drodze do toalety, w poczekalni u lekarza, na przystanku autobusowym, w  pociągu, podczas nudnych firmowych spotkań czy przydługich imprez rodzinnych.

Smartfony opanowały wiele sfer naszego codziennego życia. Służą nam do płacenia rachunków, jako nawigacja samochodowa, zegarek, kalkulator, radio, odtwarzacz filmów i muzyki, aparat czy kamera. Są nawet tacy, którzy używają telefonu jako otwieracza do piwa. Kapsle niestety nie są z plastiku, więc jeśli nie mamy odłożonych pieniędzy na nowego smartfona, warto zdać się na zwykłe otwieracze, póki nie ma takich, z których będziemy mogli gdzieś zadzwonić.

Zresztą nikt pewnie za kilka lat nie będzie pamiętał o tym, że telefon służył do dzwonienia, a nie na przykład do grania w gry, czy oglądania filmów. Ciągłe „liposukcje” i  liczne „face-liftingi” sprawiają, że smartfony wyglądają coraz ładniej i zajmują coraz mniej miejsca, ale nowe modele są także szybsze i mają coraz większe możliwości.

Dziś urządzenia komunikują się pomiędzy sobą, często bez zbytniej ingerencji człowieka i nie potrzebują już kabli, specjalnych portów i interfejsów – wszystko się dzieje za pomocą aplikacji.

Ważne informacje często zapisujemy na różnych urządzeniach na komputerach stacjonarnych, laptopach, tabletach czy smartfonach. Oczywiście możemy swobodnie przenosić te informacje z jednego urządzenia do drugiego za pomocą bluetootha czy wysyłając emaila, ale co zrobić, gdy chcemy coś wydrukować, a dane mamy zapisane na telefonie?

Jak wiemy smartfony pomimo wielu zalet same z siebie nie drukują i nigdy nie będą drukować. Przynajmniej nie kartki w formacie A4. Oczywiście stworzenie takiego urządzenia byłoby możliwe, tyle tylko, że nikt nie chciałby chodzić ze smartfonem o rozmiarach, które nie pozwalają schować go do kieszeni, a utrzymanie w ręce wymaga niemalże ekwilibrystycznych zdolności.

Znany producent drukarek znalazł jednak inne rozwiązanie. Z pomocą idzie nam aplikacja Ricoh Smart Device Print&Scan, która pozwala na drukowanie dokumentów bezpośrednio ze smartfonów i tabletów z systemem Android lub iOS. Dzięki aplikacji użytkownicy mogą drukować takie pliki jak: zdjęcia, strony internetowe, dokumenty Microsoft Office i PDF, a także pliki przechowywane na kontach w chmurze. Aplikacja pozwala również na bezpośrednie skanowanie dokumentów z kopiarek wielofunkcyjnych Ricoh do pamięci urządzenia mobilnego lub konta w chmurze. To w znacznym stopniu poszerza nasze możliwości, gdy na przykład jesteśmy gdzieś w podróży.

W przeciwieństwie do laptopa czy komputera stacjonarnego, smartfon jest zawsze pod ręką. Dlatego tak wiele danych zapisujemy na telefonie. Niekiedy nie możemy ze sobą zabrać czegoś większego niż telefon, a czasem po prostu nie chce nam się taszczyć torby z laptopem, który przecież swoje waży. Dzięki aplikacji Ricoh Smart Device taki sprzęt do „kulturystyki biurowej” możemy zwyczajnie zostawić w domu lub w biurze, wystarczy nam smartfon.

Nie jestem tego pewien, ale sądzę, że za kilka bądź za kilkanaście lat komputery i laptopy nie będą wcale potrzebne do pracy w biurze i zostaną zastąpione przez coś szybszego, mniejszego i bardziej inteligentnego. Za pewne czas pokaże jak bardzo będą się różniły smartfony przyszłości od tych dzisiejszych. Jedno jest pewne to już nie będą te same urządzenia – może jedynie z nazwy.

Autor: Daniel Cyris